Troche o mnie...

Psy w moim zyciu byly zawsze.Jako kilkuletnia dziewczynka,
kiedy nie mialam jeszcze swojego pieska wyprowadzalam
psy sasiadow.Gdy wyjezdzalam na wakacje opiekowalam sie
wiejskimi pieskami.W koncu rodzice ulegli namowom i
kupili mi wlasnego psa.Kiedy zalozylam swoja rodzine
jednym z jej czlonkow stal sie rowniez pies.
Moje dzieci rowniez wychowywaly sie z psami.
Kiedy przeprowadzilam sie z bloku do swojego domu
moglam pomyslec o hodowli.
w 1988 roku zostala zarejestrowana hodowla Bargest,
a jej zalozycielka byla juzaczka OKA Nortonia.
Oka urodzila wiele pieknych szczeniat ktore przysluzyly
sie do rozwoju tej rasy w Polsce i nie tylko.
Wydawalo mi sie, ze juzaki beda ze mna zawsze.
Bylam zauroczona ich wspanialym charakterem
i pieknym wygladem.Jednak po kilkunastu latach
owocnej pracy musialam zrezygnowac z tej pieknej
rasy ze wzgledu na chorobe kregoslupa.

wadim 2 (48K)

A poniewaz zawsze pociagaly mnie psy dlugowlose
pojawily sie w domu shih-tzu i yorki.Z tych dwoch ras
nadal hoduje yorki a mieszka juz ze mna 4 pokolenie
mojej pierwszej yoreczki BONY Oskar.

roznepsy (92K)

Moje yoreczki to suczki zawsze doskonale a wielokrotnie
zajmujace miejsca lokatowe.Jednak nigdy nie nosily papilotow,
zyja sobie wolne i wesolo bawia sie w ogrodzie.
W 2001 roku z czeskiej hodowli Corsairey Casch przyjechala
do mnie moja pierwsza gryfonka GRIOTTE w domu Figa.Figa stala
sie zalozycielka hodowli gryfonikow z przydomkiem BARGEST.
Wystawianie i obcowanie z Figa i jej dziecmi XAWIEREM i WHISKY
przynioslo mi duzo satysfakcji.Teraz gryfoniki z tym przydomkiem
osiagaja sukcesy nie tylko na polskich ringach.
Szczenieta urodzone w moim domu sa zawsze
pieczolowicie odchowane. Maja staly kontakt
z rodzina i dziecmi-moimi wnukami.Z nowymi
wlascicielami pieskow z mojej hodowli staram
sie utrzymywac kontakt ,a wlasciciele
zawsze moga liczyc na moja pomoc w wychowywaniu
swoich pupili.